Zarejestruj się

x 28 listopada

Medytacje i modlitwy z 24 godzin

Moderatorzy: jerzy, Opiekun forum

domownik
Posty: 991
Rejestracja: 26 cze 2009, 18:14
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta

Re: x 28 listopada

Postautor: Edyta b. » 28 lis 2015, 21:55

Kiedyś usłyszałam bardzo ważne zdanie, o ile nie najważniejsze z naszej literatury "jeśli raz na zawsze chcesz przestać pić, to mamy dla ciebie odpowiedź..." Ujęły mnie te słowa i wzięłam je sobie do serca. Zresztą takie były życzenia do mnie, aby to zrobić. Być może ta osoba tego nie pamięta, ale ja doskonale pamiętam i mam łezkę w oku.
To łza ogromnej wdzięczności, której nie sposób opisać słowami..
Powierzyłam swe życie Bogu, pojęłam co to znaczy i usiłuje realizować. Nigdy się nie zawiodłam. I jeśli będę wypełniać wolę Boga, żyć według Jego przepisu na życie, mocno wierzę, że nie stanę się tym "niewypałem", o którym mowa w dzisiejszej medytacji. Chyba, że z własnego wyboru, kiedy stracę rozum, lecz i to raczej niemożliwe, bo przecież kiedyś uwierzyłam i to doświadczam, jak mówi jeden z Kroków "uwierzyliśmy, że siła większa od nas samych przywróci nam zdrowie". Dla mnie Siłą Większą jest Bóg i nawet jeśli sadzę ,że człowiek mi pomaga, to tylko jest on Jego narzędziem, jak i ja mogę być.
Czy ja jestem wdzięczna że trafiłam do AA? Jestem i to bardzo, lecz nie zawsze to odzwierciedla się w życiu. Potrafię czasem ponarzekać, nie docenić tego co mam, a mam tak wiele. Niekiedy czuje się bezradna, zamiast odpuścić sobie, nie czuć tej bezradności i powierzyć kolejną sprawę Bogu, bo się niepokoję, że może mieć zupełnie inny plan niż ja. Albo nie jestem wystarczająco cierpliwa, bo chcę już rozwiązania itp. Widzę jakbym miała klapki na oczach, a nie szerzej. Role mi się mieszają i jestem z tym śmieszna. Póżniej i tak przychodzę "po prośbie", aby rozwiązał i to, bo tak naprawdę bardzo Mu ufam i kocham. Amen.
Wszystko zrozumieć, to wszystko przebaczyć
/A.L. Stael-Holstein/
http://www.youtube.com/watch?v=lHL1oiVLzPs

domownik
Posty: 468
Rejestracja: 25 lis 2008, 21:56
Lokalizacja: Mazowieckie
Płeć: mężczyzna

Re: x 28 listopada

Postautor: kos » 28 lis 2016, 23:01

Jakoś tak o sobie przeczytałem. Parę lat zachowałem abstynencję bez udziału w mitingach. Ale od pierwszego dnia "nowej drogi" czułem się członkiem AA. Później włączyłem się aktywnie w AA - na miarę swojej gotowości. Teraz mało uczestniczę we Wspólnocie, ale czy jestem wdzięczny? To chyba zbyt małe słowo. Nie wyobrażam sobie bezpiecznego życia bez AA.
Mowa tu o "niewypałach". Zdarza się. Wiem, że ja popełniam błędy, ale AA jako Boży zamysł na poratowanie upadłych córek i synów - nigdy. Jeśli ślepo zaufam sobie to mogę popełnić błąd. Jeśli zaufam Bogu który przemawia do mnie przez Program - nigdy nie popełnię kardynalnego błędu. A drobne? Tak, na miarę moich odstępstw lub targów z Programem.

domownik
Posty: 82
Rejestracja: 30 sty 2015, 16:10
Lokalizacja: Sudety
Płeć: kobieta

Re: x 28 listopada

Postautor: Antea » 29 lis 2017, 08:27

WITAJCIE
CZY AA URATOWAŁO MOJE ŻYCIE?
Dzięki temu że poszłam do AA na początku mojej trzeźwości ,jestem, piszę ,czuję ,kocham moją rodzinę ,dostałam wiarę i nadzieję w drugiego człowieka . Zdmuchnęłam 3 świeczki.
Ale żyję w dzisiejszym dniu ,modlę się na rózańcu. Kocham moją "adpotowaną rodzinę"obojetnie gdzie się znajde na świecie.
Pogody ducha :D

Poprzednia

Wróć do Listopad

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości