Zarejestruj się

Raz a dobrze

Tematy nie pasujące do żadnego innego działu.

Moderatorzy: jerzy, Opiekun forum, Admin merytoryczny

użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: 18 lip 2015, 09:30
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: katarzyna » 26 lip 2015, 10:54

cześć Mariusz. dziękuję za wsparcie. Nie znam trzeźwiejącego alkoholika który stwierdziłby ze kiedy pił było mu lepiej. To mnie trzyma w trzeźwości.

domownik
Posty: 991
Rejestracja: 26 cze 2009, 18:14
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: Edyta b. » 26 lip 2015, 18:09

Hej. Mój pierwszy mityng przeżywałam bardzo. Po pierwsze, że tam się w ogóle znalazłam i jednocześnie poczułam trochę wiekszą ulgę, że odważyłam się pójść i znalazłam swoje miejsce, gdzie można było mi pomóc, a ja tego chciałam.
Po dwóch czy trzech tygodniach, po kilku zaledwie mityngach, kiedy emocje trochę opadły miałam jednak duże wątpliwości czy mi AA pomoże tzn różne historie innych alkoholików, które słyszałam na mityngu. O mały włos wycofałbym się. Ale nie piłam, więc nie słuchałam już swojej chorej głowy ( choć wtedy tak o sobie nie myślałam ), chodziłam regularnie dalej i Wspólnotę potraktowałam jako coś co ma mi pomóc, a nie w kategoriach czy mi się ona podoba czy nie. To było wtedy ważne, bo minęło sporo czasu, kiedy zaczęła do mnie docierać idea i istota AA, nie mówiąc o Programie.
Decyzja o terapii-brawo. Bądż konsekwentna.
Pozdrowienia.
Wszystko zrozumieć, to wszystko przebaczyć
/A.L. Stael-Holstein/
http://www.youtube.com/watch?v=lHL1oiVLzPs

użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: 18 lip 2015, 09:30
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: katarzyna » 29 lip 2015, 09:52

wczoraj byłam na drugom mitingu. Trochę soę przestraszyłam bo usłyszałam że jesli nie bede chodzić codziennie na spotkania to zacznę pić. Nie dam rady chodzić codziennie. A ponieważ postanowiłam się poddac zasadom i zaufać absolutnie ludziom ze wspólnoty to kiepsko się z tym poczułam. Źle się poczułam bo czy rzeczywiście skazana jestem na porażkę nie chodzac codziennie na miting? pozdrawiam K.

domownik
Posty: 991
Rejestracja: 26 cze 2009, 18:14
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: Edyta b. » 29 lip 2015, 10:33

Kasiu, nie panikuj. Ludzie różne rzeczy mówią na mityngach. Nie wszystko należy odbierać jako wyznacznik swojego postepowania. Jak wiesz na mityngach opowiadamy o swoich doświadczeniach. Dzielimy się siłą i nadzieją, aby nie pić i żyć w trzeźwości.
Ta osoba, która to powiedziała chodziła codziennie i to jej pomogło, inni rzadziej i też jest dobrze. Ważne aby regularnie i systematycznie zwłaszcza na początku. Co do tych mityngów codziennych, popularne jest tzw 90/90, czyli 90 mityngów w 90 dni.
Ja od początku uczestniczyłam w jednym mityngu tygodniowo, czasami w dwóch. Po miesiącu lub dwóch zgłosiłam się do służby-mycie szklanek. Dużo czytałam literatury na temat choroby. We Wspólnocie również można zaopatrzyć się w książki - warto.
Dodatkowo czytałam również różne artykuły z dziedziny psychologii o alkoholizmie. To m.in spowodowało, że poszłam na terapię, bo wcześniej nie dopuszczałam, że to jest możliwe. Uczestniczyłam w forum, czytałam posty, zadawałam pytania.
Następnie zapisałam się na terapię i raz w tyg mityng, 2 razy terapia grupowa, 1 terapia indywidualna na tydzień. Jednocześnie sponsorka - Program 12 Kroków. Dużo naraz, ale ja tak potrzebowałam, Bałam się wrócić do picia, a potem już nie ze strachu, tylko z rodzącego się rozsądku, z pasji trzeźwego życia, odnalezienia w nim swojego miejsca i szacunku do siebie.
Pozdrawiam.
Wszystko zrozumieć, to wszystko przebaczyć
/A.L. Stael-Holstein/
http://www.youtube.com/watch?v=lHL1oiVLzPs

użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: 18 lip 2015, 09:30
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: katarzyna » 29 lip 2015, 12:06

dzięki Edytko. : ) lubie u siebie zdyscyplinowanie i zmysł organizacji. Bede chodzic na mitingi 2 razy w tygodniu. Jesli uda mi sie częściej to super.Od 10 sierpnia ide na terapię i wtedy cały plan się wykrystalizuje. K.

domownik
Posty: 991
Rejestracja: 26 cze 2009, 18:14
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: Edyta b. » 30 lip 2015, 11:30

Pogody ducha na dziś Ci życzę Kasiu.
Pozdrawiam.
......
Wszystko zrozumieć, to wszystko przebaczyć
/A.L. Stael-Holstein/
http://www.youtube.com/watch?v=lHL1oiVLzPs

domownik
Posty: 727
Rejestracja: 13 cze 2010, 17:57
Lokalizacja: z dna
Płeć: mężczyzna

Re: Raz a dobrze

Postautor: mariusz73 » 02 sie 2015, 16:00

Hej hej Kasiu :)
Każdy ma swoją drogie zdrowienia :)
Najważniejsze są chęci i aby samemu nie próbować bo samemu jest cięzko.
Ja Chodzę przeważnie raz w tygodniu na mityngi od samego początku .
I prawie sześc lat mineło abstynencji i nie myślę o piciu.Na poczatki gdy brakowało mi ludzi takich jak ja to czytałem literature AA.Do pracy brałem sobie zdrój i chociaz jedna wypowiedż przeczytałem i było mi lepiej.Ja gdy postawiłem pierwszy krok na 100 procent to od tamtej chwili nie mam obsesji napicia sie alkoholu.Pozdrawiam i zycze wytrwałości .
A jeszcze bardzo służba mi pomaga i staram się służyć na grupach.

domownik
Posty: 991
Rejestracja: 26 cze 2009, 18:14
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: Edyta b. » 18 sie 2015, 20:34

Dawno się nie odzywałaś Kasiu, co u Ciebie? Napisz cokolwiek się zadziało.
Pozdrawiam ciepło.
Wszystko zrozumieć, to wszystko przebaczyć
/A.L. Stael-Holstein/
http://www.youtube.com/watch?v=lHL1oiVLzPs

użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 16 sty 2018, 22:45
Płeć: kobieta

Re: Raz a dobrze

Postautor: Malena » 25 sty 2018, 19:25

Cześć. Nie piję trzeci miesiąc. I trzeci miesiąc jestem w terapii. Jestem alkoholiczką, o której piszą ostatnio, ze jest "wysokofunkcjonująca". 4 lata picia dzień w dzień tak, że nikt się nie zorientował. Niemal codziennie piłam jedno, potem dwa, a potem do 4 piw. Wszystko wieczorem, do chipsów i filmu, żeby się "rozluźnić". Aż jednego wieczoru było tych piw ok. 7,8 i rzeczywistość pamiętam jak we mgle. Przestraszyłam się i za kilka dni pojawiłam u terapeuty. Stosuję zalecenia dla trzeźwiejących, HALT (z różnym skutkiem) i 24h; i próbuję nie uciekać od czucia. Nie chodzę na mityngi AA, choć wiem, że sama nie dam rady. Dlatego znalazłam Was. Przed pójściem na AA powstrzymuje mnie zawód, który uprawiam i to, że pośród osób uczęszczających na mityngi są moi pacjenci... a miasto małe. Poszukuję kontaktu z trzeźwą od dłuższego czasu kobietą, najlepiej z jakoś podobną do mojego picia historią... Chciałabym z nią pogadać...

senior
Awatar użytkownika
Posty: 1880
Rejestracja: 27 lut 2009, 19:37
Lokalizacja: świętokrzyskie
Płeć: mężczyzna

Re: Raz a dobrze

Postautor: jal » 26 sty 2018, 06:08

Nie jesteś wyjątkiem,znam szereg podobnych historii... na początku się wstydziłem i ukrywałem potem stało mi się to obojętne i tak jest do dziś.
Rozumie Twoje obawy, masz słuszność,że byłoby to na początek nie wskazane,są grupy AA okolicznych miejscowościach bliższych i dalszych...

Dobrze,że tu jesteś pisz,pytaj...
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

domownik
Posty: 471
Rejestracja: 25 lis 2008, 21:56
Lokalizacja: Mazowieckie
Płeć: mężczyzna

Re: Raz a dobrze

Postautor: kos » 26 sty 2018, 14:12

Witaj Maleno.
Chociaż wszyscy mamy ten sam problem, to każdy ma swoje tempo i drogę trzeźwienia. Ja ze względu na zawód czasem muszę mocno zacisnąć zęby, szczególnie gdy spotykam kolegów z AA poza mitingiem, a oni walą bezceremonialnie: "cześć!". Nie jest to dla mnie miłe, ale widocznie jest to potrzebne dla mojego zdrowienia. Czasem się zastanawiałem, dlaczego mnie to irytuje, czy tylko z pychy i zarozumiałości, czy może z jeszcze innego powodu. Ponieważ nie znajduję sensownej odpowiedzi, to uznaję, że to jest wliczone w zdrowienie i tyle. Moje niepicie jest ważniejsze od tzw. "reputacji", chociaż, to że ktoś z wyraźnie niższej grupy społecznej zwróci się do mnie po imieniu w miejscu publicznym, to przecież niczego mi nie ujmuje. Jak chodziłem napity i się przewracałem - to był wstyd.
Co dla Ciebie jest najlepsze tego nie mogę wiedzieć. Słuchaj, czytaj, bierz garściami, z prostotą i szczerością serca korzystaj z naszych doświadczeń tworząc swoją, niepowtarzalną drogę życia w trzeźwości.

Poprzednia

Wróć do Tematy ogólne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość