Zarejestruj się

Pokora

Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.

Moderatorzy: jerzy, Opiekun forum, Admin merytoryczny

Piotr-Apoli.

Pokora

Postautor: Piotr-Apoli. » 02 sty 2006, 23:41

Istotą siódmego kroku jest pokora.Tylko skąd ją wziąć tak naprawdę.Mądrzy ludzie skąd wziąć pokorę?... Czy trzeba dostawać w kość, czy może jest jakiś inny sposób. Chciałbym się zmieniać i realizować Program bez ciągłego dostawania w łeb...
Może ktoś zna inną drogę do pokory której ja nie potrafię znaleźć?...

wowa44

Postautor: wowa44 » 04 cze 2006, 11:18

Dlamnie pokora to bycie w prawdzie o sobie to jest bardzo trudne .Zato ułatwia życie.

yoytek

Postautor: yoytek » 06 cze 2006, 10:32

Niedawno w czymś się upewniłem, gdy brałem Iwszy krok pod lupę. Powtarzam sobie jak mantrę, że utraciłem kontrolę nad własnym życiem, że nie zamierzam robić za sternika. Pasuję to do tak wielu sytuacji, którymi się gryzłem do tej pory. Za tym pogoda ducha, dystans do własnych uwikłań. Nadzieja jest i to wcale nie tak daleko. Wszystkie podejrzenia co do siebie przestają być wątpliwościami, a to często jest tak proste, że aż niemożliwe.
Ps dzięki Jaras za ostatnią Twoją wypowiedź w antyradiu Krzysztofa

domownik
Posty: 684
Rejestracja: 13 cze 2009, 20:14
Lokalizacja: dolny śląsk

Postautor: monk » 11 lis 2009, 22:22

Właśnie,pokora jest dla mnie kluczem do bramy spokoju i równowagi.Podobnie,jak bezsilność.
Buntownik ze mnie i zadziora,ale już i tak stuliłam uszy.Uczę się pokory od trzech lat z kawałkiem i zapewne uczyć się będę w każdy kolejny dzień.Wiem jednak,że warto.
Odwagi...

użytkownik
Posty: 41
Rejestracja: 13 cze 2010, 19:32
Lokalizacja: pabianice

Postautor: modna1976 » 15 lip 2010, 11:19

NIE DOKOŃCA WIEM CO TO JEST BO CZY POKORA MOZNA NAZWAĆ TO IŻ KTOŚ NARZUCA MI SWOJE MYSLENIE I TWIERDZI ŻE TAK POWINNAM MYŚLEĆ CZY ROBIĆ MOŻE KTOŚ WYTŁUMACZY MI DOKŁADNIE GDZIE GRANICA POKORY A ULEGŁOŚĆ :lol:

domownik
Posty: 727
Rejestracja: 13 cze 2010, 17:57
Lokalizacja: z dna
Płeć: mężczyzna

Postautor: mariusz73 » 15 lip 2010, 19:56

Dla mnie Pokora to pogodzenie się z rzeczywistością.

domownik
Posty: 82
Rejestracja: 21 wrz 2010, 11:38
Lokalizacja: wołomin

Postautor: dareczek » 04 lis 2010, 23:55

Modlitwa o pogodę ducha to esencja pokory. Akceptacja rzeczywistości i asertywność
Bądź w pokoju z Bogiem
Cokolwiek myślisz o jego istnieniu

użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 06 paź 2010, 21:41
Lokalizacja: opole

Postautor: sauron_1 » 04 gru 2010, 22:36

Mi jest ciezko zdefiniowac pokore <sugeruje sie najczesciej czyimis wskazówkami które sa dla mn ie punktem odniesienia .Kiedys usłyszałem Tak--"pokora to nie bezradne przymowanie ciosów ,to radzenie sobie z nimi,bo te ciosy to nasza własna kreacja" swieta słowa ;) inni mowia"jesli ktoś kochał wie co to miłośc ,jesli ktoś był pokorny wie co to pokora" i tez sie z tym zgadzam:))) ja powiem tak pokora to satn ducha,to cos czego nie zamknE W JAKIS RAMACH 'podobnie jak bym miał opisac pogode ducha- nie da sie rzeczy Boskich wyjasnic i opisac w regułce:):)

"Absolutna pokora to stan całkowitej wolnosci od siebie samego,wolnosci od wszelkich roszczen
wysuwanych teraz tak nadtretnie przez moje wady charakteru .To równiez pełna gotowosć wszezdie i zawsze -do szukania i wypełninia woli Boga" the best of bill .........tak mniej wiecej opisywał to Bill

domownik
Posty: 253
Rejestracja: 07 cze 2010, 21:15
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: tenmarek » 05 gru 2010, 09:18

Pokora ? sam nie wiem ale myśle że to umiejętności słuchania , rozmowy , obserwacji ludzi wyciągania to co dobre dla mnie .Tak naprawdę to ja decyduje i ja dokonuje końcowego wyboru .Pokora to też niestety zrobienie czegoś czego tak naprawdę nie chcemy zrobić j zmuszamy się w emocjach , boli a wiemy że mamy zrobić coś nie koniecznie dla siebie dla drugiego człowieka . Jest to trudności , przelamywania barier i swoich granic to też pokora tak myślę :wink: :wink: :wink:
Nieść posłanie alkoholikowi , który wciąż jeszcze
cierpi.

domownik
Posty: 263
Rejestracja: 18 lis 2010, 22:51
Lokalizacja: opoczno

Postautor: adamo1968 » 15 lip 2011, 14:46

POKORA jak tu ktos napisał spojrzenie na siebie umiejetnosc przyznania sie do swoich WAD WYNATURZEN a co za tym idzie otwarcie sobie bramy do pracy nad soba .
Ja dzis nie daje sobie prawa do przyzwolenia aby ktos oprócz mojej siły wyzszej mojego boga jakkolwiek go pojmuje kierował moim zyciem .
Aczkolwiek nie powiem ze nie słucham innych ale w moich poczynaniach dnia codziennego filtruje to co sie wkoło mnie dzieje i biore to co mi jest potrzebne .
Nie zawsze mi to wychodzi i tu u mnie kłania sie własnie POKORA ze na dzis staram sie powtarzam staram sie bo nie zawsze mi to wychodzi przyznac sie do tego czy owego .

Ciezko mi to wdrazac ale ciagle sie ucze i tak bedzie do konca moich dni .
Dzis jestem zadowolony ze znam chodziasz kierunek mojej drogi dawniej sie nie zastanawiałem nad takimi rzeczami jak pokora miłosc do blizniego serdecznosc itp .

Moje motto zyciowe to ,, staraj sie tak zyc aby nikt przez ciebie nie płakał i nie cierpiał ''
notabene wymyslone jak byłem po tej ciemnej stronie zycia .
Pijac go wymysliłem dzis zdrowiejac wprowadzam go w zycie .

SERDECZNIE POZDRAWIAM I PD ZYCZE WSZYSTKIM
Dziś staram się tak żyć żeby nikt przeze mnie nie płakał i nie cierpiał ............

senior
Awatar użytkownika
Posty: 1845
Rejestracja: 27 lut 2009, 19:37
Lokalizacja: świętokrzyskie
Płeć: mężczyzna

Postautor: jal » 15 lip 2011, 15:31

Mam kilka definicji POKORY:
- jest to godzenie się z tym co życie niesie,
- Bóg jest pokorą a ja do niej tylko dążę,
- zgoda na prawdę o sobie,

a najlepiej lubię:
- świadomość braku pokory, ma większą szansę na pokorę, niż pewność jej posiadania...
pd-j.
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

domownik
Posty: 289
Rejestracja: 21 wrz 2010, 13:12
Lokalizacja: sk

Postautor: Ryś » 15 lip 2011, 15:39

Dla mnie pokora nie oznacza, że na wszystko się zgadzam, przecież swoje ego każdy ma.
Nie może być tak,że dlatego że kiedyś piłem i narozrabiałem to teraz do końca moich dni będę ponosil konsekwencję. Przychodzi czas pokory i przebaczenia. Rozumiem, że w czasie mojego picia postepowalem nie raz podle, wobec najbliższych, rodziny, że ich krzywdziłem.
Teraz jestem innym czlowiekiem, chcę być dla nich dobry, spokojny, ale i wymagam od najbliższych, żeby tą zmianę w moim trzeżwym życiu nareszcie widzieli!! To dodaje siły do dalszego trzeżwienia... PD-Ryś
Przeszłości nie zmienisz-przyszłość przed Tobą

senior
Awatar użytkownika
Posty: 1845
Rejestracja: 27 lut 2009, 19:37
Lokalizacja: świętokrzyskie
Płeć: mężczyzna

Postautor: jal » 15 lip 2011, 16:43

...ja od najbliższych niczego nie wymagam - gdyż trzeźwieję dla siebie.

Wiem co się działo gdy dostawałem poklask - ja mam zdrowieć, inni mogą to zauważyć ale wcale nie muszą,nie mam takich oczekiwań... w miarę pokornie robię swoje z troską o rodzinę bliższą i dalszą.
pd-j.
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

domownik
Awatar użytkownika
Posty: 101
Rejestracja: 15 kwie 2011, 08:19
Lokalizacja: Stargard, Birmingham

Postautor: adasko1953 » 15 lip 2011, 18:38

Z pokorą każdego dnia przyjmuje to co życie niesie, naprawiam co mogę, czego nie mogę przyjmuje z pokorą wiedząc że w życiu nie ma przypadków i ta sytuacja czemuś musi słóżyć. Z pokorą przyjmuje zdanie innego człowieka, jeżeli się z nim nie zgadzam, mówię to co myślę na ten temat, nie narzucając swego zdania rozmówcy. Z pokorą daję każdemu, nawet swojej żonie :mrgreen: prawo do swojego zdania i swojego sposobu postępowania, wiem że każdy z nas inaczej widzi stojące drzewo. Z pokorą przyjmuje uwagi innych osób na swój temat, wiedząc że jak dwoje, trzech widzi tą u mnie tę samą wadę, to muszę nad tym powarznie zastanowić. Z pokorą klękam przed Bogiem, dziękują mu za przeżyty dzień w którym czyniłem dobro i nie skrzywdziłem żadnej osoby. Z pokorą dziękuje za przeżyty kolejny dzień.
Adam
__________________________________________
Największym powodem do chwały nie jest to, że nigdy nie upadamy, ale to, że potrafimy się po upadku podnieść.

użytkownik
Awatar użytkownika
Posty: 3
Rejestracja: 07 sie 2015, 11:51
Płeć: mężczyzna

Re: Pokora

Postautor: Bemol » 13 sie 2015, 16:05

Kilka dni temu podczas pracy ze sponsorem nad 7 krokiem okazało się, że nie mam bladego pojęcie o pokorze właśnie. Wypunktował mnie mój przyjaciel jak zawodowiec 'kelnera' na ringu. Na tzw. łeb wiem wszystko, począwszy od definicji, po własne interpretacje i zrozumienie pojęcia. Co z tego, skoro sercem tego nie ogarniam i motam się, zaprzeczam, mijam w sensie. Skończyło się na tym, że stawianie kroku odłożyliśmy w czasie, bo jak stwierdził mój spons (...) 'nie chcę rozmawiać z Twoją głową, to nie ma sensu (...). Ciągle nie wiem jak mam się zabrać do jego przerobienia, ale to spotkanie było dla mnie lekcją pokory właśnie :) Pozdrawiam i życzę 24h.
Gdy chcesz opisać prawdę, elegancję pozostaw krawcom

Wróć do 7 Krok

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości