Zarejestruj się

7 maja

Medytacje i modlitwy z 24 godzin

Moderatorzy: jerzy, Opiekun forum

Opiekun forum
Awatar użytkownika
Posty: 2082
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:16
Lokalizacja: stąd...
Płeć: mężczyzna

7 maja

Postautor: jerzy » 26 sty 2007, 20:05

Myśl przewodnia AA

By zachować trzeźwość, winniśmy kultywować w sobie postawę pełną wdzięczności. Powinniśmy być wdzięczni za to, że żyjemy w czasach, gdy sposoby traktowania i leczenia choroby alkoholowej nie są tak drastyczne, jak miało to miejsce niegdyś, kiedy każde skupisko ludzkie miało „swojego pijaczynę”, do którego reszta społeczności odnosiła się z pogardą, szyderstwem i lekceważeniem. Na szczęście dla nas, trafiliśmy do AA, gdzie przyjęto nas po bratersku, z głębokim współczuciem i zrozumieniem. Na całym świecie nie ma chyba takiej wspólnoty, która mogłaby równać się z AA.

Pytanie

Czy przepełnia mnie wdzięczność ?


Medytacja


Bóg przyjmuje nasze starania o dobro i błogosławi je. Nasze wysiłki są Mu potrzebne, nam zaś potrzebne jest Jego błogosławieństwo. Połączenie naszych sił owocuje sukcesem. Nie wystarczy jedynie płynąć z prądem – trzeba, byśmy świadomie dokonywali wyborów. Niekiedy musimy wręcz ruszyć pod prąd. Gdy pojawiają się trudności, trzeba niemałego wysiłku, by je pokonać. Lecz Bóg właściwie ukierunkowuje nasze starania. Jego moc pozwala nam wybrać dobro w każdych okolicznościach.

Modlitwa

Modlę się, ażebym umiał właściwie wybierać, modlę się, ażeby we wszystkich moich wysiłkach Bóg kierował mną i darzył mnie swym błogoslawieństwem.
Nie ma drogi na skróty do miejsca,
do którego dojść warto...

Spróbuj, na początek, zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność...

senior
Awatar użytkownika
Posty: 1546
Rejestracja: 27 lut 2009, 19:37
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: mężczyzna

Postautor: jal » 07 maja 2009, 14:22

Jestem wdzięczny mojej Sile Wyższej za uratowanie mi ŻYCIA - pamiętam o tym w każdej chwili mojego trzeźwienia.

Modlę się co dziennie aby Bóg kierował moimi poczynaniami na każdym kroku...

Pogody ducha - janusz

--------------
Niech się dzieje Wola Twoja a nie moja Panie.

[ Dodano: 2010-05-07, 08:25 ]
Moja wdzięczność w słowach i myślach jest ciągła i głęboka, gorzej przejawia się to w czynach...
Kiedyś tylko prosiłem teraz umiem dziękować.

Jestem przekonany że: dostaję tyle na ile zasługuję a może i więcej...

PD - janusz

domownik
Posty: 684
Rejestracja: 13 cze 2009, 20:14
Lokalizacja: dolny śląsk

Postautor: monk » 07 maja 2010, 15:09

Wdzięczność,to słowo,które do mego słownika czynnego trafiło niedawno.Używałam słowa ,,podziękowanie" za coś lub kogoś.Tyle wystarczało mi,tyle na taki czas umiałam poczuć i nazwać.Od stycznia tego roku podjęłam się w mojej ,,Desideracie"prowadzenia mityngów.Jest to dla mnie prawdziwa szkoła.Uczę się pokory,tolerancji,cierpliwości,zrozumienia i właśnie wdzięczności.Bóg wie,co robi.Trafił w me serce w taki właśnie sposób.Jestem Mu wdzięczna,że prowadzi mnie dobrymi ścieżkami po drodze trzeźwienia.Jestem wdzięczna ludziom,że pozwalają mi pełnić służbę od kilku miesięcy.Jestem wdzięczna Wspólnocie,że wymyśliła mityngi.Tak,jestem wdzięczna za wiele jeszcze innych spraw.
Pogody ducha.
Odwagi...

Opiekun forum
Awatar użytkownika
Posty: 2082
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:16
Lokalizacja: stąd...
Płeć: mężczyzna

Postautor: jerzy » 07 maja 2010, 20:01

Czy dostaję tyle na ile zasługuję, jak napisał jal...

...cokolwiek dobrego dzieje się teraz w moim nowym życiu nie wynika z tego, że zasłużyłem czy zasługuję, a z łaski otrzymania daru zdrowienia i wynikających z tego zmian, czyli, jak głosi hasło AA - tylko i wyłącznie dzięki łasce bożej :)

Jeśli kiedykolwiek przychodzi mi do głowy jak to i czym "zasługuję" wystarczy, że wrócę, w myślach nawet, do ponadczasowego i ponadreligijnego Hymnu o Miłości, tej "lepszej drodze" i wraca zdrowy rozsądek...

Wdzięczność...Tak wdzięczność, której nie jestem w stanie okazać, wdzięczność za to, że Jest i, że jestem, tu i teraz, taki, a nie inny na chwilę teraźniejszą, która już jest przeszłością i żyję, prosząc o naukę dziękowania tym nowym, darowanym życiem...

Wiele lat temu napisałem o sobie; "Jestem pełną wdzięczności duszą, obudzoną w jesieni życia jedną pieśnią i jesień ta zaczęła stawać się dla mnie nieustającą wiosną, która trwa, pomimo zmian pór roku i przybywających mi lat, w tempie 24 Godziny na dobę ", a na pytanie, zawarte w tej dawnej pieśni pt "Kim jestem", dostałem odpowiedź i nie pytam o nic więcej...Na dziś wiem co wiedzieć mam i tyle...
Nie ma drogi na skróty do miejsca,
do którego dojść warto...

Spróbuj, na początek, zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność...

domownik
Posty: 806
Rejestracja: 26 cze 2009, 18:14
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: Edyta b. » 07 maja 2010, 21:01

Wdzięczność daje mi poczucie szczęścia.
Wdzięczność za dar trzeżwienia. Za dar wiary. Wdzięczność za życie.
Za wszystko w nim.
Wdzięczność, że potrafię dawać, za uśmiech najbliższych, że potrafię z nimi się śmiać,
martwić, nawet z nimi płakać, wesprzeć. Za to, że mogę się zmieniać.
Wdzięczność za ten jeden dzień. że dostrzegam piękno wokół.
Wdzięczność za pracę, która mogę wykonać.
Za świadomość taką, jaką mam.
Ale to wszystko nie przyszło od razu, pojawiło się to poczucie, kiedy zaczęłam dostrzegać, to co mam, a nie czego mi brak. Jeśli coś przyjdzie więcej, to dla mnie kolejny dar.
Często tak jest, kiedy nie oczekuję - dostaję. Tak jak ze słuchaniem, kiedy zamykam usta: słyszę. Przyjdzie jak ma przyjść. Bóg wie kiedy, ja nie.
Dokonuję wyborów, rezultat zostawiam Bogu. Jestem odpowiedzialna za te wybory,
tu nikt inny nie jest odpowiedzialny.
Moim życiem teraz odwdzięczam się.
Ale też mnie czasem "przyćmi", skleroza jakaś, po swojemu..i jest nie tak.
Przejdę "pod porzeczką", i wracam i jeszcze raz..
Wszystko zrozumieć, to wszystko przebaczyć
/A.L. Stael-Holstein/
http://www.youtube.com/watch?v=lHL1oiVLzPs

domownik
Posty: 684
Rejestracja: 13 cze 2009, 20:14
Lokalizacja: dolny śląsk

Postautor: monk » 06 maja 2011, 23:33

Jestem wdzięczna za to,że po prostu jestem,że żyję,że trzeźwieję,że uczę się świata bez wspomagaczy.Jestem wdzięczna Bogu za ludzi i możliwości wyboru,za drogę,którą mi wskazał,za smutki i radości.
Pogody ducha.
Odwagi...

domownik
Awatar użytkownika
Posty: 101
Rejestracja: 15 kwie 2011, 08:19
Lokalizacja: Stargard, Birmingham

Postautor: adasko1953 » 07 maja 2011, 06:42

Tak, tak, tak jestem wdzięczny za to że widzę świat takim jakim jest, nie takim jakim widziałem go w pijanym zwidzie.
Adam
__________________________________________
Największym powodem do chwały nie jest to, że nigdy nie upadamy, ale to, że potrafimy się po upadku podnieść.

domownik
Posty: 289
Rejestracja: 21 wrz 2010, 13:12
Lokalizacja: sk

Postautor: Ryś » 07 maja 2011, 07:14

Wdzięczny jestem ogromnie za to co się we mnie zmieniło- przestałem pić!! Po tylu latach-prawie 30. Stało się to w jednej chwili. Czy to nie cud? dla mnie tak! A więc i tylko stało się to za przyczyną siły samego Pana Boga. Trwam w trzeżwości siedemnasty rok. Jestem dozgonnie wdzięczny Panu Bogu za dar łaski życia w trzeżwości. Pragnę na każdym kroku podkreślać moc i siłę Boga ale i pragnienie samego siebie życia w trzeżwości. PD-Ryś
Przeszłości nie zmienisz-przyszłość przed Tobą

domownik
Awatar użytkownika
Posty: 375
Rejestracja: 01 sty 2011, 17:21
Lokalizacja: Skądinąd

Postautor: Peter Peterson » 07 maja 2011, 09:56

Niestety, nie odczuwam wdziecznosci za nic.
Moze bylbym szczesliwszy z tym uczuciem.
Ale uczuciami nie mozna chyba manipulowac.
Czuje co czuje a wdziecznosci tam nie ma.
uwaga

domownik
Awatar użytkownika
Posty: 361
Rejestracja: 23 lut 2012, 07:08
Lokalizacja: Hamburg

Postautor: Radek » 07 maja 2012, 07:03

Czy przepełnia mnie wdzięczność?

Tak przepełnia, ale wiem, że każde skupisko ludzkie ma swoich pijaczków i tu się nic nie zmieniło. Ja jestem jednym z nich, jestem tym, któremu udało się uciec z piekła. Spałem na ulicy, byłem pośmiewiskiem a dzisiaj jestem wśród ludzi żywych i trzeźwych. Dzisiaj jestem wdzięczny ludziom, którzy kiedyś pomogli mi podnieść się z ulicy. Jestem wdzięczny wspólnocie AA ze przygarnęła taki nieuleczalny przypadek, jakim jestem ja, który o dziwo dzisiaj zdrowieje. No i mojemu kochanemu Stwórcy, który nigdy we mnie nie zwątpił a zawsze był obok mnie.
Z P D :smile: Radek
_______________
„Świat staje się piękny w wymiarach serca"

domownik
Posty: 262
Rejestracja: 18 lis 2010, 22:51
Lokalizacja: opoczno

Postautor: adamo1968 » 07 maja 2012, 09:57

‘’ CZY PRZEPEŁNIA MNIE WDZIĘCZNOŚĆ ? ‘’

Czyż nie mogę być wdzięczny za to że dzięki trafieniu do Wspólnoty moje życie dziś wygląda o niebo lepiej ? . Tak dziś jestem wdzięczny za dar który dla mnie objawia się zdrowieniem, poprawą mojego wizerunku, stosunków z rodziną i wielu jeszcze innych wspaniałych rzeczy które mnie dosięgają . A tak niewiele potrzeba wystarczy tylko w moim przypadku nie pić i pracować nad swoim zachowaniem, emocjami , instynktami które u mnie się gdzieś zatraciły przez moją chorobę. W dobie dzisiejszej cywilizacji i rozwoju mam większe pole manewru niż ci którzy wstępowali do ruchu np. 20 lat temu i ja staram się z tych udogodnień korzystać aby lepiej poznać moją chorobę i móc nad nią zapanować. W moich rękach jest wspaniałe narzędzie które się nazywa 12 KROKÓW którymi się staram posługiwać w dniu codziennym i na dzień dzisiejszy dobrze mi się to sprawdza a moje życie się rozwija i nabiera rumieńców. Dziś to co się ze mną dzieje nazywam darem bo to jest łaska mojej Siły Wyższej że w końcu otworzyłem oczy i zobaczyłem świat w innych kolorach i barwach taki jaki jest faktycznie i że ja Adam alkoholik mogę coś po sobie pozytywnego po sobie zostawić . Nie tylko ból , złość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziś staram się tak żyć żeby nikt przeze mnie nie płakał i nie cierpiał ............

domownik
Posty: 226
Rejestracja: 02 mar 2011, 05:59
Lokalizacja: chicago

Postautor: mirekm » 07 maja 2012, 12:02

....Jestem wdzieczny ,ze zyje w czasach gdy sposoby traktowania i leczenia choroby alkoholowej nie sa tak drastyczne,jak mialo to miejsce niegdys....Pogody Ducha,kolejnych 24h :wink:
Rozum bez wiary bladzi

Opiekun forum
Awatar użytkownika
Posty: 2082
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:16
Lokalizacja: stąd...
Płeć: mężczyzna

Postautor: jerzy » 07 maja 2012, 12:13

..."ludzie wdzięczni są szczęśliwi - są szczęśliwi, bo są wdzięczni"...
Nie ma drogi na skróty do miejsca,
do którego dojść warto...

Spróbuj, na początek, zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność...

domownik
Awatar użytkownika
Posty: 361
Rejestracja: 23 lut 2012, 07:08
Lokalizacja: Hamburg

Postautor: Radek » 07 maja 2013, 06:19

Czy przepełnia mnie wdzięczność?

Tak przepełnia, ale wiem, że każde skupisko ludzkie ma swoich pijaczków i tu się nic nie zmieniło. Ja jestem jednym z nich, jestem tym, któremu udało się uciec z piekła. Spałem na ulicy, byłem pośmiewiskiem a dzisiaj jestem wśród ludzi żywych i trzeźwych. Dzisiaj jestem wdzięczny ludziom, którzy kiedyś pomogli mi podnieść się z ulicy. Jestem wdzięczny wspólnocie AA ze przygarnęła taki nieuleczalny przypadek, jakim jestem ja, który o dziwo dzisiaj zdrowieje. No i mojemu kochanemu Stwórcy, który nigdy we mnie nie zwątpił a zawsze był obok mnie.
Z P D :)Radek
_______________
„Świat staje się piękny w wymiarach serca"

użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 23 lut 2013, 08:54
Lokalizacja: Swietokrzyskie

Postautor: Ula » 07 maja 2013, 07:44

Moja wdzięczność jest pięknym darem, łaską PANA.
Czasami przystaję jak gapa - nie wiem komu najpierw dziękować... i za co...
Odczuwam szczególny rodzaj wdzięczności - kiedy dziekuję za łaskę przeżycia
moich trudnych doświadczeń, kiedy zgadzam sie z nimi zamiast się buntować,
kiedy dostrzegam ich zbawienny sens, kiedy wiem, że są mi potrzebne do dalszego
mojego rozwoju duchowego...
wszystko płynie i wszystko ma swój czas...

Następna

Wróć do Maj

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości